Jak pozbawić kobietę zdolności prokreacyjnych?
Można to zrobić na kilka sposobów.
Czy można to zrobić wbrew jej woli?
W takim przypadku możliwości znacznie się zawężają, ale podobno na wszystko jest sposób.

Najprostszym i najtańszym jest zaaplikowanie szczepionki z „maleńkim dodatkiem” w swoim składzie, o nazwie beta hCG. (potrzeba kilku dawek)

Historia takich szczepionek sięga kilku dekad, a ciągłe badania nad nimi mają wielu, mocno zainteresowanych sponsorów. Sama szczepionka została opracowana pod szyldem „narzędzia kontroli urodzeń”.
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7683889

Tanio i szybko.

Zalety te są szczególnie ważne, jeżeli zamiarem jest wysterylizowanie dużej grupy kobiet. Nie jest to (niestety) pomysł na scenariusz surrealistycznego filmu, ale realna sytuacja, która wzbudziła podejrzenia i niepokój wielu organizacji.
Wydarzenia te zaistniały w 2014 roku, w Kenii.
„Zarezerwowano” tam szczepionki dla ponad 2 milionów kobiet!

Szyte grubymi nićmi.

Cała akcja była „sponsorowana” przez Światową Organizację Zdrowia (WHO) i UNICEF. Programem szczepień objęto wyłącznie dziewczyny i kobiety w wieku 14 – 49 lat. Mężczyźni zostali starannie pominięci.
Szczepionką „nosicielem” dodatkowego, sterylizującego ładunku jest zazwyczaj szczepionka przeciwtężcowa i ją też zaczęto stosować w Kenii.

Wywołało to podejrzenia, ponieważ tężec nigdzie na świecie nie stanowi problemu, co nieubłaganie potwierdzają statystyki.

Likwidujmy przyczyny.

Prawdziwą dobroczynnością było by przeznaczenie szczepionkowego budżetu na poprawę warunków sanitarnych ludzi tam żyjących.
Bez zatruwania ich organizmów.
Jedynym wytłumaczeniem „darczyńców” może być nowa teoria marketingu farmaceutycznego, która sugeruje że choroba jest wynikiem braku leku w organizmie!
Niestety, coraz więcej osób ulega takiej wymyślonej przez handlowców,  „chorej” logice.

Zlikwidujemy przyczyny choroby, to pacjent już do nas nie wróci.

Fakty o tężcu.

Można zachorować pomimo bardzo wysokiego poziomu anatoksyny, którą do organizmu wprowadza szczepionka (substancja, która ma krążyć w organizmie i czekać na możliwość neutralizowania toksyn wydzielanych przez bakterie tężca)
Warto również wiedzieć, że liczba zachorowań rozkłada się zazwyczaj równo pomiędzy osoby szczepione i nieszczepione. Świadczy to, że skuteczność tego produktu oscyluje wokół zera.

Kolejnym życzeniem szczepionkowych ”darczyńców” było to, aby szczepionki były aplikowane wyłącznie przez wyznaczony personel medyczny, a nie przez służby lokalne. Na podstawie opisu polskiego misjonarza z Kenii, wiemy dokładnie jak wyglądało to na miejscu: (opisuje to Gość Niedzielny w swoim papierowym wydaniu z 4.1.2015)
fiolki ze szczepionką przywożono pod eskortą policji, a punkt w którym je podawano był cały czas pilnowany przez uzbrojonych żołnierzy. Po czym wszystko dokładnie liczono, odpadki zabierano za sobą, dbając aby ani jedna fiolka się nie zapodziała”.

Okazuje się, że podobne akcje „dobroczynne” przeprowadzano już wcześniej na Filipinach, w Meksyku i Nikaragui.
http://fastapo.files.wordpress.com/2013/05/tetanus-vaccine-may-be-laced-with-anti-fertility-d-vaccine-wkly-1995-may-29-jun-5-pubmed-result.pdf

Wniosek: nie wszyscy pragną, by liczba ludności tzw. Trzeciego Świata nadal rosła!

Szczepionkowa niespodzianka nr. 2

Innym, (nie)chcianym „pasażerem” zabranym na szczepionkowy „pokład” był wirus SV40.
Żeby wytłumaczyć czym jest i skąd się tam wziął musimy wrócić do historii polio.

Aby wirusy stosowane w szczepionkach mogły zostać wyhodowane potrzeba odpowiedniego podłoża, podobnie jak każda roślina potrzebuje odpowiedniej gleby. W tym przypadku takim odpowiednim podłożem dla namnażania się wirusów były nerki pobierane z małp.

Organ ten ma jedną zaletę:

jest łatwo dostępny dla chirurga.

Ma również jedną wadę:

zawsze zawiera ogromne ilości różnych, często nieznanych, a goszczących na co dzień w organizmie małpy patogenów.

Możliwości techniczne w latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych były dość ograniczone, dlatego też zbierając „plon” w postaci wirusa polio, do milionów szczepionek przedostawał się także jego mniejszy „brat” o nazwie SV 40 (podobnie jak i dziesiątki innych mikroorganizmów).
Po pewnym czasie stwierdzono, że SV40 to wirus onkogenny, czyli mogący powodować zmiany nowotworowe.

Wkrótce, nieświadomymi nosicielami SV 40 stały się setki milionów ludzi zaszczepionych przeciw polio.
Wtedy to właśnie, przerażona tym faktem administracja prezydenta Nixona ogłosiła program walki z rakiem.

Nazwano go „WAR ON CANCER” – WOJNA Z RAKIEM.

Po wielu latach, niewyobrażalnie wysokie nakłady finansowe przeznaczone na tą „wojnę” przyniosły efekt, który łatwo można opisać liczbą zero.
Masz raka? Otrzymałeś taką szczepionkę? Sam wyciągnij wnioski.
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/books/NBK6100/

Warto także zobaczyć wypowiedź (spowiedź) nieżyjącego już dr Maurice Hillemana.

https://www.youtube.com/watch?v=13QiSV_lrDQ

Tylko w Ameryce?

Niestety, następną niemiłą niespodzianką może być pewien dokument.
Raport ze spotkania „WHO Study Group on Cell Substrates for Production of Biologicals” sugeruje, że mogący powodować zmiany nowotworowe wirus SV 40, jeszcze w latach 80 tych znajdował się w szczepionkach podawanych w Europie środkowo – wschodniej!
http://www.who.int/biologicals/publications/meetings/areas/vaccines/cells/Cells.FINAL.MtgRep.IK.26_Sep_07.pdf

Wniosek: każda choroba ma swoją przyczynę! Rak także!

Kolejna szczepionkowa niespodzianka. Numer 3!

Kolejnym „ciekawym” podłożem wykorzystywanym w przemyśle szczepionkowym do hodowli wirusów są komórki ludzkiego organizmu. Im młodsze tym lepiej.
Dlatego też szczególnym zainteresowaniem producentów szczepionek cieszą się komórki dzieci jeszcze nienarodzonych. „Towar” taki jest wręcz rozchwytywany. Najbardziej znana linia komórkowa nosi nazwę WI – 38.
Litery to skrót nazwy Wistar Institiute. Cyfry oznaczają, że jest to kolejna, 38 pobrana linia komórkowa.
Doświadczenie życiowe i brak zaufania do tzw. szczepionkowych autorytetów podpowiadają żeby przyjrzeć się nieco bliżej ulotce takiej szczepionki.
http://www.dobreszczepionki.pl/ulotki/Varivax_po_angielsku.pdf

Po szczegółowej analizie treści ulotki, „małą” niespodzianką dla większości może być to, że szczepionka zawiera fragmenty DNA i białka komórek dziecka (płodu) zabitego (poddanego aborcji) dziesiątki lat wcześniej.
Oznacza to, że we krwi milionów dzieci na całym świecie krążą (ły) fragmenty DNA jednej i tej samej (nieżyjącej) istoty ludzkiej!
Nie trzeba chyba dodawać, że jest to chyba ostatnia rzecz, która powinna się tam znaleźć!
Po raz kolejny realia współczesnej medycyny „przerastają” wyobraźnię najlepszych twórców, najlepszych filmów grozy. Coś na wzór kultowego „Omen”.

Autyzm bez przyczyn?

Twoje dziecko ma autyzm? Niewykluczone, że właśnie to może być jedną z przyczyn. Dlaczego wstrzykiwanie fragmentów DNA obcej istoty do organizmu nie jest, ogólnie mówiąc, najlepszym pomysłem?
Zostało to wytłumaczone przez dr Helen Ratajczak w czasopiśmie branżowym “The Journal of Immunotoxicology”. Praca ta została zauważona i opisana w przystępnej formie przez Sharyl Attkisson w CBS Evening News.
http://www.cbsnews.com/news/vaccines-and-autism-a-new-scientific-review/

(pełny dokument autorstwa pani doktor przesyłamy na życzenie. Tylko dla osób, które zapisały się na nasz newsletter – sorry, English only).

Wniosek: czytaj ulotki produktów, bo może to zaważyć na Twoim Życiu!

Podsumowanie.

Z powyższych danych wynika niezbicie, że szczepionki są nie tylko doskonałym pomysłem na zarabianie ogromnych pieniędzy bez ponoszenia jakiejkolwiek odpowiedzialności.
Są również potężnym narzędziem, które umiejętnie wykorzystane może dać kontrolę nad życiem milionów (miliardów) ludzi.

Dlatego też odpowiednie media odpowiednio dbają o to, by „masy” postrzegały szczepienia jako coś absolutnie niezbędnego dla przetrwania gatunku ludzkiego.
Najlepszym przykładem takich działań jest artykuł z takiego „odpowiedniego” medium, zamieszczony w Gazecie Wyborczej i konsultowany przez „naukowczynię”.

Zazwyczaj w takich artykułach nie ma żadnej rzetelnej informacji. W tym przypadku artykuł jest jednak wyjątkowy. Można odnaleźć w nim jedno prawdziwe i przykuwające uwagę przesłanie:

„Nie daj się oszukiwać w sprawie szczepień”!

http://wyborcza.pl/1,75476,17217043,Nie_daj_sie_oszukiwac_w_sprawie_szczepien.html

Adam Kolaczek i cały zespół PZ.pl.